Przewrotność powieści „Rewers” jest po prostu zaskakująca i fantastyczna. A inteligencja tej książki bije po prostu z każdej strony. To naprawdę dzieło przewrotne i nietuzinkowe. Z czystym sumieniem mogę zaliczyć tą książkę do grona moich ulubionych. Jeśli chodzi o czas akcji to wydarzenie w książce dzieją się na początku lat pięćdziesiątych. A miejscem tych wydarzeń jest nasza stołeczna Warszawa. Książka ta została zekranizowana.
W ekranizacji tej książki wzięli udział najlepsi polscy aktorzy tacy jak Agata Buzek, Krystyna Janda czy też Marcin Dorocińskie. Jednak mówimy o książce. Książka jest bardzo mądra i dojrzała. Jest to lektura dla czytelników, którzy cenią coś więcej niż po prostu kilkaset stron wypchanych zwykłą treścią, która nie wnosi nic. „Rewers” to książka, która wiele wnosi do polskiej literatury. Spotkała się ona z przychylnym zdaniem czytelników oraz krytyki i recenzentów, więc musi coś przecież znaczyć. Cenię w tej książce to, że jest to historia życiowa. Bardzo cenią takie opowieści, gdzie ludzka egzystencja ma duże znaczenie. Bo przecież życie pisze najlepsze historie…
„Przeklinam rzekę czasu” to dzieło nietuzinkowe, o wiele lepsze od pozostałych książek Pettersona. Bardzo mi się spodobała ta książka, choć na rynek polski trafiła stosunkowo niedawno, a w swoje ręce dostałam ją przypadkiem, kiedy byłam u znajomych. Bardzo mile wspominam tą wizytę właśnie ze względu na to, że to właśnie tam zaczęłam czytać tą książkę. Oczywiście nie byłam w stanie zostawić jej na półce, dlatego pożyczyłam ją i przeczytałam jeszcze tej samej nocy. Książki wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Inne utwory tego autora były w porządku, jednak książka pod tytułem „Przeklinam rzekę czasu” bije wszystkie jego utwory na plecy. Po prostu zmiata je ze sceny literackiej. Ten autor jedną książką zrobił na mnie większe i pozytywniejsze wrażenie niż wszystkimi pozostałymi łącznie. Mimo, że inne utwory Pettersona także mi się podobały, ta książka po prostu zjada te pozostały, czyniąc je po prostu niczym. Kiedy myślę o tym autorze od razu kojarzę go z tą książką. Naprawdę świetna lektura! Polecam!
Książka niezwykła, cudowna, fantastyczna, wspaniała, boska! Jak można określić inaczej tą książkę? Ja inaczej nie potrafię.
Moim zdaniem jest to książka świetna z gatunku tak zwanego thrillera moralnego. Jest to bardzo ciekawa forma przekazy. Od pierwszej do ostatniej strony książka trzyma ta czytelnika w napięciu. Polka autorka pokazała, że Polak potrafi. Polacy często byli słabo doceniani w literaturze, której nie można zaliczyć do głównego nurtu. Jednak coraz mocniej udowadniają, że my także potrafimy pisać dobre książki, nie należące do głównego nurtu. „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Tytuł jest dość długi, a ja nie lubię długich tytułów. Jednak w tym przypadku się nie przyczepię i nawet nie uznam tego za żadną wadę czy też nawet małą usterkę. Książka napisana jest świetnie. Olga Tokarczuk zadbała w tej lekturze przede wszystkim o odpowiednią narrację, którą ciągle trzyma czytelnika w napięciu. Wyszło jej to naprawdę świetnie. Buduje ona niepowtarzalny nastrój. Akcja toczy się w naszym kraju. Czyli wszystko pięknie!
