Książka niezwykła, cudowna, fantastyczna, wspaniała, boska! Jak można określić inaczej tą książkę? Ja inaczej nie potrafię.
Moim zdaniem jest to książka świetna z gatunku tak zwanego thrillera moralnego. Jest to bardzo ciekawa forma przekazy. Od pierwszej do ostatniej strony książka trzyma ta czytelnika w napięciu. Polka autorka pokazała, że Polak potrafi. Polacy często byli słabo doceniani w literaturze, której nie można zaliczyć do głównego nurtu. Jednak coraz mocniej udowadniają, że my także potrafimy pisać dobre książki, nie należące do głównego nurtu. „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Tytuł jest dość długi, a ja nie lubię długich tytułów. Jednak w tym przypadku się nie przyczepię i nawet nie uznam tego za żadną wadę czy też nawet małą usterkę. Książka napisana jest świetnie. Olga Tokarczuk zadbała w tej lekturze przede wszystkim o odpowiednią narrację, którą ciągle trzyma czytelnika w napięciu. Wyszło jej to naprawdę świetnie. Buduje ona niepowtarzalny nastrój. Akcja toczy się w naszym kraju. Czyli wszystko pięknie!
„Samotność w Sieci” to jedna z moich ulubionych powieści polskich, zwłaszcza jeśli chodzi o powieści miłosne. Autor prezentuje naprawdę świetny poziom i proponuje nam skosztowania apetycznej literatury. Przepraszam za te wręcz kulinarne słownictwo, ale jestem po prostu literackim łasuchem i często porównuje książki do dobrego sytego posiłku. Te słabsze książki są dla mnie mierną przystawką podaną w jeszcze bardziej kiepski sposób. Jednak „Samotność w Sieci”, powieść autorstwa Janusza Leona Wiśniewskiego, to porządny i bardzo syty obiad dla czytelnika. Miałam zaszczyt przeczytać drugą wersję tejże powieści, w której załączone były pewne dodatki, takie jak specjalne komentarze autora utworu oraz jego fanów. Dołączony do drugiej wersji tej książki został też tak zwany post-epilog, który dla mnie jest ciekawym zjawiskiem literacki. Książka ta jest to oczywiście o miłości, a wykorzystany tutaj został tak ciekawy wynalazek jak Internet. Autor porusza bardzo ciekawą tematykę i znalazł na to jeszcze ciekawszy sposób.
„Pomocnik” to książka bardzo ciekawa z kilku zasadniczych względów. Najbardziej podobają mi się w niej bohaterowie. Książka ta to spotkanie dwóch odmiennych bohaterów. Są to Frank i Morris. Stanowią oni dwa różne światy. Różni ich wygląd, charakter i poglądy. Dlatego ta książka wzbudziła we mnie ciekawość i wysoki poziom satysfakcji. Utwór ten jest wielopoziomowy, co jest dość typowe dla twórczości Malamuda. Lubię tego autora, a powieść „Pomocnicy” jest moją ulubioną książką z całego dorobku literackiego tego pisarza. Jest to pisarz znany i szanowany.
Ja także go szanuję za twórczość, ale tą powieścią pobił na łopatki wszystkie jego wcześniejsze utwory. Ciekawa i wciągając narracja to również duży atut tej książki. Książkę tą dostałam w prezencie na Gwiazdkę i muszę z przyjemnością stwierdzić, że był to prezent bardzo trafiony i udany. Czerpałam z niego całkiem niezłą satysfakcję jako czytelnik. Gdybym była pisarką trochę bym pozmieniała w tej książce, jednak, że pisarką nie jestem pozostaje mi tylko czytać i oceniać. A oceniam bardzo pozytywnie.
Pożegnanie z Marią
Tadeusz Borowski jest jednym z moich ulubionych polskich autorów głównego nurtu. Prezentuje on całkiem przyzwoite utwory. Potrafi on władać porządnym warsztatem literackim, pokazując swój literacki kunszt. Do moich ulubionych książek tego autora należy książka pod uroczym tytułem „Pożegnanie z Marią”. Tytuł ten mnie fascynuje i zachwyca. Warto sięgnąć po tą książkę ze względu chociażby na ten tytuł. „Pożegnanie z Marią” to bardzo ciekawy zbiór opowiadań, zawierający utwory ciekawe i przewrotne. Autor prezentuje w swoich utworach swoje doświadczenia obozowe. Twórczość Borowskiego poznałam jeszcze w szkole i pamiętam, że od razu przypadła mi do gustu. Borowski w swoich utworach zwraca uwagę na wiele ważnych i oczywiście istotnych. Kocham zbiór pod tytułem „Pożegnanie z Marią”. Często zdejmuję tą książkę z półki, żeby się nie zakurzyła. Otwieram ją i przeglądam kilka stron, żeby odświeżyć wspomnienia. Autor potrafi być bardzo szczery i często wzruszający. Wszystko to pewnie ze względu na jego przykre doświadczenia życiowe. Najlepiej zapoznać się nieco z życiorysem tego autora.
